Strony

Nie jest sztuką być ze sobą, gdy jest wszystko cacy

Dzisiejszy dzień zaskoczył Zaradną. Najpierw na plus - w obliczu wojny za wschodnią granicą, urzędnicy stanęli na rzęsach, aby załatwić sprawę z serii niemożliwych. Normalnie, bez znajomości, łapówek i telewizji za plecami. Wielki szacun! Zaradna jest pod wielkim wrażeniem.
Potem już nie było tak różowo. Zaradni byli u lekarza. Ona musi zacząć zbierać na dwa zabiegi, nierefundowane przez NFZ, mimo że płaci podwójną składkę zdrowotną, zarówno z etatu jak i z działalności gospodarczej (dzięki Polsko!). On z kolei ma nieoperowalne schorzenie, a bardzo na ten zabieg liczył. Żyć, nie umierać!
Mimo wszystko dzień jest zaliczony do pozytywnych. Kolejne przetasowanie w życiu Zaradnych, ale ich już nie wiele zdziwi. W ostatnich latach perfekcyjnie opanowali sztukę dostosowania się do ciągłych zmian w życiu. Ich siłą jest ich związek i wspólne stawianie czoła kolejnym wyzwaniom. Raz on pomaga jej, raz ona jemu, czasem toną w smutku, czasem śmieją się przez łzy. Ale od siedmiu lat są razem, w zdrowiu i w chorobie. Zwłaszcza w chorobie. Nie jest sztuką być ze sobą, gdy jest wszystko cacy, ludzie są piękni, młodzi i bogaci. Sztuką jest wpieranie się, gdy w życiu jest pod górę i wiatr ciągle wieje w oczy. Nie pierwszy raz, ale jakże pasujący do obecnej sytuacji, Zaradna życzy Wam dobranoc tym obrazkiem:

Poniedziałek - nowy początek

Zaradna lubi poniedziałki. Nowy tydzień - nowy początek.
 
Oby było lepiej. Musi być lepiej! Zarówno Zaradnej jak i Wam wszystkim. Napiszcie co spędza Wam sen z powiek, z jakim zmartwieniem się zmagacie? W tym tygodniu damy radę ze wszystkim!!!!!!

Dziś nie mam siły być Zaradną :-/

Zrobiłam dziś dwa dobre uczynki. Takie wielkiego kalibru. Takie, które będą miały wpływ na życie kilku osób.
Nie chodzi o wpłatę na konto fundacji czy oddanie ubranek po dzieciakach. Zrobiłam dzisiaj dwa dobre uczynki i czuję przeraźliwą pustkę. Że nie mogę zrobić nic więcej. Zauważyliście, że nie piszę jako Zaradna, tylko w pierwszej osobie? Zwykle pomaganie mnie uskrzydlało, teraz rozbiło mnie na milion kawałków. Zrobiłam coś, co ma wpływ na dwie rodziny, z dwóch różnych krajów a siedzę i beczę. Beczę, bo dociera do mnie ogrom nieszczęścia jakie ma miejsce tuż za naszą granicą. I to, że my tak naprawdę nic nie możemy. Organizacja akcji humanitarnych to fikcja, zwłaszcza, że masa produktów nie jest przepuszczana przez granicę a to co przejedzie trafia w łapy agresorów. To co widzimy w tv to ułamek tego, co się tam dzieje. Często narzekamy na Polskę, na polityków, na podatki, służbę zdrowia, szkołę itp., ale tuż obok nas są ludzie, dla których nasz kraj jest prawdziwym rajem. Muszę wychować dzieciaki tak, żeby doceniały to co mają i w jakim kraju żyją. Dziś nie mam siły być Zaradną, dziś jestem maleńkim atomem zagubionym we wszechświecie :-/

Pierwsza uwaga w dzienniczku

Młody przyniósł ze szkoły pierwszą uwagę. nie za rozrabianie, nie za gadanie czy spóźnienie. Za brak stroju na wf. Uwaga dla Zaradnej, która mu tego stroju nie przyszykowała. Wręczając dzienniczek powiedział:
- ciesz się, że nie jest wpisana na czerwono!
No cóż, Zaradna się cieszy ;-) A teraz ciut humoru:

A jak u Was? Macie już jakieś uwagi w dzienniczku?

prywata w biurze

U Zaradnej w pracy istna masakra. jako, że jej jednostka podlega pod przepisy związane z zamówieniami publicznymi, kupienie czegokolwiek do biura to istna droga przez mękę. tym bardziej jeśli coś się spi... , zepsuje znaczy się. No cóż tak krawiec kraje, jak materiału staje, Zaradna i jej współpracownicy  zdobywają mistrzostwo w dziedzinie improwizacji. 

Na dłuższą metę jest to jednak cholernie męczące, bo ileż można stawać na głowie, ile spraw załatwiać na piękne oczy, ile sprzętu przynosić z domu - tak, dobrze czytacie, taki polski paradoks - do biura trzeba przynieść swoje sprzęty, żeby mieć na czym pracować. o ile w przypadku laptopa, zszywacza czy czajnika to pikuś, o tyle problem robi się gdy pada drukarka, skaner lub ksero. Albo wszystko jednocześnie... W każdym razie, mimo szczerych chęci czasem ręce i cycki opadają. Zaradna ma ochotę wziąć torebkę, czajnik i zszywacz pod pachę, wyjść i zatrzasnąć za sobą drzwi. Wtedy jej biurowy anioł szepcze lub wysyła smsa - uwierz w siebie, tak jak ja w ciebie wierzę... No i jak tu nie lubić swojej pracy? Dzisiaj jest dzień z serii takich trudnych, trzymajcie za Zaradną kciuki!

Porównanie opłat w szkole i w przedszkolu

Pierwszy weekend nowego roku szkolnego - uff, można odsapnąć :-) Zaradni są już po zebraniach zarówno w szkole jak i w przedszkolu. Wrażenia? Jest lepiej niż się spodziewali! W szkole Młodego, mimo tego, że jest pięć pierwszych klas, w jego jest tylko dziewiętnaścioro dzieci :-) Do tego dwie nauczycielki (standardowa + asystentka). Sala piękna, przystosowana do sześciolatków, ma wydzieloną część na zabawy i odpoczynek nawet w trakcie lekcji. Mimo tylu pierwszaków, wszyscy mają zajęcia na pierwszą zmianę. Najpóźniej zajęcia kończą się o 14.30.
Dzieciaki dostały darmowe podręczniki już pierwszego dnia.  Książka i ćwiczenia z angielskiego też będą za free. Płaci się za książkę do religii, ale ten wydatek akurat omija Zaradnych. Młody ma lekki tornister, nosi w nim 3 zeszyty 16 kartkowe, podręcznik, piórnik, śniadanie i kapcie na zmianę. Nie ma żadnego garbienia się pod ciężarem ani ciągnięcia za sobą walizy :-)
W przedszkolu u Małej w sumie nic nowego, Młody przetarł szlaki, więc luz. Teraz pozostaje zapłacenie pierdyliarda składek i będzie z górki... do pierwszej choroby, która rozłoży nasz misternie ułożony plan logistyki zaprowadzania i odbierania dzieciaków.

Jeśli ktoś chce sobie porównać opłaty w szkole/przedszkolu u swojego dziecka z opłatami Zaradnych, to proszę bardzo:
Państwowa szkoła podstawowa w najmniejszym mieście wojewódzkim:
ubezpieczenie -  50 zł lub 60 zł na rok, w zależności od wybranego wariantu
fluoryzacja zębów 6 razy w roku - 2,40 zł na rok, w tym jest również koszt jednorazowych szczoteczek
komitet rodzicielski - 40 zł na rok
obiady - 187 zł (dwa dania) na miesiąc, przy założeniu 22 dni roboczych w danym miesiącu
Czyli we wrześniu trzeba zapłacić:  289,40 zł, potem tylko zostaje płacenie za obiady (187 zł).

Państwowe przedszkole w najmniejszym mieście wojewódzkim:
ubezpieczenie - 36 zł na rok
rada rodziców - 20 zł miesięcznie, czyli 200zł na rok
wyprawka plastyczna - 80 zł na rok
grupowe - 3 zł na miesiąc, czyli 30 zł na rok
opłata za pobyt dziecka do 9 godzin (z posiłkami) - 189 zł na miesiąc
podręcznik z kartami pracy - 82 zł
Czyli we wrześniu trzeba zapłacić:  617 zł, potem tylko zostaje płacenie za pobyt (189 zł). 
Niektóre opłaty w przedszkolu można regulować miesięcznie (rada rodziców, grupowe), ale Zaradni wolą to zapłacić od razu i mieć z głowy a potem robić tylko jeden przelew miesięcznie.

Poza opłatami w przedszkolu proszą o przyniesienie 100 kubeczków jednorazowych (dzieciaki mają dystrybutory z wodą, mogą pić ile dusza zapragnie), pasty do zębów, szczotki do zębów, do włosów (dot. dziewczynek), pudełka chustek oraz w miarę możliwości papieru. W szkole natomiast o chustki, papier... i papier toaletowy :-)

Teoretycznie wrzesień w szkole wychodzi taniej niż w przedszkolu, ale to tylko teoria. W praktyce trzeba było kupić tornister, piórnik, worek na kapcie, wyprawkę plastyczną, śniadaniówkę... więc wychodzi mniej więcej po tyle samo.
A jak to wygląda w szkołach i przedszkolach Waszych dzieci?

Wyniki "pieluszkowego" konkursu sponsorowanego przez Johnson's Baby

Ogłoszenie wyników konkursu sponsorowanego przez JOHNSON’S®Baby:
 
Waszym zadaniem było rozwinięcie słowa "pieluszka". Oto zwycięskie komentarze:

P..omocy!
I..le do tej pieluchy się mieści?!
E..leltryzujący zapach, nie ma co...
L..udzie, plecy też? :o
U..wielbiam moje dziecko :)
S..marujemy, smarujemy...
Z..apach nareszcie odpowiedni :)
K..ochamy czystą pupkę!
A..le sprawnie nam poszło :)   
Thisjuss@gmail.com
Milenka 4 miesiace :)

Troszkę żartobliwie ;)
P - Punkt Zapalny Uwaga!!!
I - "Inspekcja" rozpoczęta!
E - Ene-Due-Rike-Fake! Kto przewija dziś dzieciaczka!
L - Lubię to! (Wygrał tata;))
U - Udany początek tato wie gdzie jest przód a gdzie tył pieluszki ;) Uff!!
S - Sprawnie, z werwą i szybko - Super Tato|!
Z - Zakończenie misji Pieluszka!Uff!!
K - Końcowe Fanfary dla Taty TURUUUUU!!!!
A - Alarm! Rozpoczynam misję Pieluszka także P jak .......
Julcia 2latka i 9miesięcy Liwcia 6miesięcy

P – piękny poranek, bez niespodzianek
I - igraszki i śmieszki
E- euforia
L –lekarstwo na wszelkie troski to uśmiech beztroski
U- uszek mycie i ich wycieranie
S- suszenie, a właściwie osuszanie
Z- zadowolenie
K – kąpanie i wspólne chlapanie
A - a na końcu przytulanie
mój mail: ciazowe.zachcianki@gmail.com
Moje dziecko ma 4 lata, ale wkrótce urodzę bliźniaki więc niemowlaki:)

Pielęgnując skórę swojego dziecka:
P-obudzamy u niego rozwój
I-dentyfikujemy się z maluchem
E-ksperymentujemy z wyborem maści, kremów, enulsji,
L-ubimy ćwiczenia podczas przewijania,
U-tulając dziecko
S-zeptem śpiewamy kołysankę
Z-adowoloną minę dziecka widzimy
K-omfortem suchej skóry cieszącego się,
A-na koniec zasypiamy i czekamy na słodkie sny
Karol 25 miesięcy 
paulaszum@interia.pl

P-pociecha:-) moja pociecha!
I-igranie z kupą:-) gdy zakrywa też plecy
E-elegancko umyta pupcia
L-letnie spacery w super chlonnej pieluszce
U-ucieczka przed założeniem czystej pieluszki
S-Siku na tatusia !! :D
Z-z gołą pupcią jest najfajniej
K-kocham te nasze przewijanki
A-ale bycie mamą to zdecydowanie najlepsza rzecz jaka mogła mi się przytrafić:-) Dziękuję
marysia_gandzia@wp.pl
Joasia 14miesięcy:-)

Dziewczyny, przyślijcie swoje adresy na zaradna.mama@op.pl + numery telefonu dla kuriera. JOHNSON’S®Baby przygotuje dla Was zestawy kosmetyków dobrane do wieku Waszych pociech :-)

Kto chce być na bieżąco z wpisami Zaradnej, lajkuje jej stronę na FB - warto, bo sponsorzy lubią rozpieszczać czytelników ;-)

1 września - mistrzostwo w dziedzinie logistyki

Wpis miał być długi i szczegółowy, z fotkami wyprawki, kącika do nauki, tornistra, krzesła itp., ale nie będzie. Zaradna pada na twarz, gdyż jako mama przedszkolaka i początkującego ucznia osiągnęła dzisiaj mistrzostwo w dziedzinie logistyki. Lekko nie było. Wyszykowanie dwójki maluchów, dopilnowanie żeby w czystych i nie pomiętych strojach galowych choć progi szacownych instytucji przekroczyli, wytłumaczenie czemu on już nie do przedszkola, a ona jeszcze nie do szkoły iść musi, czemu on bez tornistra a ona nie ma go wcale, wyprowadzenie z domu, pilnowanie w okolicach kałuż (czyt. przez całą drogę, bo wiecie - sorry taki mamy klimat), znalezienie nowej szafki (i ten ryk, bo zamiast słodkiego zwierzątka jest jakaś abstrakcja z kropek na obrazku), zaliczenie apelu i pasowania Młodego, pogadanki z wychowawczynią, zakupy na pocieszenie (część dzieci jednak miała tyty), odebranie Małej, wysłuchanie ryku bo trzeba przynieść strój na gimnastykę (a przecież planuje zostać akrobatką... zaraz po byciu pielęgniarką, fryzjerką i rainbow dash...).
 Pozostaje zaliczenie zebrań, opłacenie składek wszelakich i będzie można ... zresztą zobaczcie sami (koniecznie włączcie głośniki!). Matki wszystkich dzieci dajemy na luz i oto chwila dla nas :-D


P.S. Elementarz objeżdżany w mediach, wcale nie jest taki zły jak go malowali ;-)

Pieluszkowe ABC - 5 zestawów niespodzianek od JOHNSON’S®Baby dla Was :-)


Dzieciaki Zaradnej etap pieluch mają już za sobą, ale w związku z tym, że wiele z Czytelniczek bloga ma małe dzieci, producent JOHNSON’S®Baby zgłosił się z pewną propozycją. Zaradna przedstawi Wam pieluszkowe ABC, Wy wykażecie się kreatywnością, a JOHNSON’S® Baby prześle 5 osobom zestawy niespodzianek dopasowanych do wieku Waszych pociech.


No to zaczynamy :-)
O czym należy pamiętać przy zmianie pieluchy? Żeby zatkać nos i poćwiczyć uniki (mistrzami w tym są zwłaszcza rodzice chłopców). 

A tak na poważnie – należy często sprawdzać pieluchę, żeby uniknąć podrażnień wywołanych długotrwałym kontaktem moczu lub kału z delikatną skórą dziecka. Jest to szczególnie ważne przy maluszkach, które nie sygnalizują jeszcze, że coś jest w pieluszce. Często, czyli co ok 2 godziny. Jak już zdejmiemy zużytą pieluchę, to oczyszczamy skórę. Najwygodniejsze są jednorazowe chusteczki nasączane, 
http://www.johnsonsbaby.com.pl/products,pokaz,15.html

które szybko i skutecznie usuwają zabrudzenia, pielęgnują skórę i ładnie pachną (w przeciwieństwie do ładunku z pieluchy) :-) W razie potrzeby smarujemy malucha kremem przeciw odparzeniom 
http://www.johnsonsbaby.com.pl/products,pokaz,47.html
i pozwalamy pupce chwilę pooddychać, zanim zapakujemy ją w czystą pieluchę. Niby nic trudnego, prawda? Teraz pomnóżmy tę czynność x 10 na dobę, dodajmy wiercenie się na przewijaku, brak ochoty na współpracę malucha, wierzganie nogami, obsikiwanie rodzica, strzelanie rzadkiej kupy w chwili, kiedy odwracasz się na 1/10 sekundy żeby odłożyć zużytą pieluchę... ach te wspomnienia ;-)
Z jednej strony Zaradna cieszy się, że etap pieluch ma już za sobą, z drugiej i tak jest szczęściarą, że nie musiała jak jej mama prać miliardów pieluch we Frani.

No to Zaradna powspominała – teraz zadanie dla Was:
Zmiana pieluchy to jeden z najważniejszych elementów pielęgnacji dziecka. Ale nie tylko. Codzienne przewijanie dziecka to również obserwacja jego rozwoju, emocje i tworzenie bliskości. Weź udział w naszym konkursie  i napisz z czym, bądź z jakimi pozytywnymi emocjami kojarzy Ci się pielęgnacja dziecka, rozwijając po kolei litery  słowa „Pieluszka”
P - ....
I -  ....
E- ....
L -.....
U-....
S-....
Z-...
K-...
A- ...

PRZYKŁAD:
P - pielęgnacja
I – idealny poranek (mam na myśli „bez płaczu”)
E – emocje i tworzenie bliskości z dzieckiem
L - leżakowanie
u -  uśmiech dziecka , ulga dla dziecka
s - spokój
z – zasypka         (albo: zabierz te łapy – żart :D)
k - kołysanie
i – istotna zmiana

To do dzieła, JOHNSON’S®Baby czeka na Wasze pomysły do 31/08/2014 do godz. 23.59. Odpowiedzi wpisujcie w komentarzach pod tym wpisem + adres mailowy + wiek dziecka.